TERMIN
16–18 października 2026 r.PROJEKT
W GŁĄB
Nie dalej.
Nie szybciej.
W głąb.
Chcemy dobrze żyć. Tylko nikt właściwie nie dał nam instrukcji, jak to zrobić.
Jak zrozumieć siebie — swoje potrzeby, pragnienia, lęki i emocje?
Jak nie pozwalać, żeby złość, poczucie winy, natłok myśli albo stare przekonania podejmowały decyzje za nas?
Jak przestać powtarzać schematy, które wynieśliśmy z domu, jeśli widzimy już, że nam nie służą?
Jak odróżnić własne pragnienia od tego, czego przez lata oczekiwali od nas inni?
Jak żyć lżej. Odważniej. Z większą pasją.
A potem — jak spotkać drugiego człowieka, nie gubiąc po drodze siebie?
Jak stworzyć trwałą relację i umieć o nią dbać?
Jak być dobrym partnerem, rodzicem, przyjacielem?
Jak nie tylko przeżyć życie, ale naprawdę w nim być — zachwycać się nim, tworzyć, kochać, doświadczać i mieć poczucie, że to, co robimy, ma sens?
Właśnie po to powstało W GŁĄB.
Tworzymy spotkania dla ludzi, którzy chcą głębiej rozumieć siebie i innych, świadomiej przeżywać własne emocje, budować trwałe relacje i podejmować decyzje, które prowadzą do życia bardziej własnego.
Bo bardzo wiele naszych problemów zaczyna się wewnątrz.
A kiedy zaczynamy rozpoznawać, co naprawdę dzieje się w nas, odzyskujemy możliwość wyboru.
Nie chodzi o to, żeby nie czuć.
Chodzi o to, żeby nie być bezradnym wobec tego, co czujemy i myślimy.
Żeby umieć zatrzymać się przed kolejną automatyczną reakcją. Zobaczyć, skąd ona się bierze. I zdecydować, czy nadal chcemy nią żyć.
To właśnie dla nas znaczy iść w głąb.
Nie po to, żeby bez końca siebie analizować.
Po to, żeby żyć pełniej.
Kochać dojrzale.
Wybierać świadomie.
Być prawdziwie z drugim człowiekiem.
I pozostawać w zgodzie ze sobą.
A może także coraz częściej budzić się rano z poczuciem, że życie nie jest czymś, co trzeba po prostu przetrwać.
Jest czymś, w czym warto zakochać się na nowo.
↓NAJBLIŻSZE SPOTKANIE
NAJBLIŻSZE SPOTKANIE
Biegnąca z Wilkami
Trzy dni pracy z opowieścią, symbolem i własnym doświadczeniem — o relacjach, intuicji, kobiecości i tym, jak tworzyć życie, w którym naprawdę chce się być.
ZGŁOŚ UDZIAŁ →MIEJSCE
LegnicaSzczegółowa lokalizacja zostanie przesłana uczestnikom na adres e-mail.PROWADZĄCY
ks. prof. Marek UglorzCENA
650 złCO TO ZA WARSZTAT?
Jak żyć tak, żeby naprawdę chcieć swojego życia?
Może masz trzydzieści, czterdzieści albo pięćdziesiąt lat i coraz częściej łapiesz się na myśli: „Czy ja naprawdę chcę tak żyć?”
Może jesteś w relacji, w której od dawna nie jest Ci dobrze. Może ciągle trafiasz na podobnych partnerów i nie rozumiesz, dlaczego historia znowu kończy się tak samo. Może z zewnątrz wszystko wygląda całkiem dobrze, a jednak w środku czujesz zmęczenie, złość, pustkę albo poczucie, że własne życie gdzieś Ci się rozjechało.
Może wiesz już nawet, co jest nie tak, tylko nadal nie wiesz, co z tym zrobić.
Biegnąca z wilkami Clarissy Pinkoli Estés będzie dla nas punktem wyjścia do rozmowy właśnie o takich sprawach.
Nie spotykamy się po to, żeby przez trzy dni analizować książkę.
Spotykamy się po to, żeby lepiej zrozumieć własne życie.
Dlaczego wchodzę właśnie w takie relacje?
Dlaczego tak trudno mi odejść od człowieka, przy którym nie jestem szczęśliwa?
Dlaczego boję się samotności — albo przeciwnie, dlaczego tak bardzo pilnuję swojej niezależności, że nikogo naprawdę nie dopuszczam?
Dlaczego jedno zdanie partnera potrafi uruchomić we mnie emocje nieproporcjonalne do sytuacji?
Dlaczego powtarzam zachowania mojej mamy, chociaż całe życie obiecywałam sobie, że nigdy taka nie będę?
Dlaczego tak bardzo potrzebuję akceptacji mojego ojca, partnera albo innych ludzi?
I przede wszystkim: co mogę z tym zrobić?
Zaczniemy tam, gdzie wszystko się zaczęło
Przyjrzymy się relacji z mamą i tatą. Nie po to, żeby przez resztę życia obwiniać rodziców. Po to, żeby zobaczyć, co od nich dostaliśmy, czego nie dostaliśmy i czego później przez całe życie próbujemy szukać u innych ludzi.
Jeśli w domu zabrakło poczucia bezpieczeństwa, afirmacji, czułości czy zdrowych granic, trudno oczekiwać, że w dorosłym życiu po prostu „będziemy to umiały”.
Skąd? Tego trzeba się czasem dopiero nauczyć.
Porozmawiamy o miłości i związkach
Jak stworzyć relację, w której można być blisko i jednocześnie pozostać sobą? Jak odróżnić miłość od zależności? Jak rozpoznać mężczyznę, który chce być partnerem, od takiego, który chce kontrolować, wykorzystywać albo podporządkować?
Dlaczego czasem pociągają nas właśnie ludzie, przy których później cierpimy? Jak rozpoznać relację, którą warto naprawiać — a kiedy uczciwiej wobec siebie jest odejść? I jak budować kolejną relację tak, żeby nie odtworzyć dokładnie tego samego układu z innym człowiekiem?
Zajrzymy również do środka
Do tego, co zwykle nazywamy intuicją, rozumem, emocją i instynktem. Bo człowiek nie składa się wyłącznie z intelektu.
Czasem rozum mówi jedno, ciało drugie, emocje trzecie, a gdzieś pod spodem od dawna wiemy, że coś nam nie służy.
Jak korzystać z intuicji, nie myląc jej z lękiem? Jak ufać instynktowi, ale nie działać impulsywnie? Jak korzystać z rozumu bez zagłuszania wszystkiego, co czujemy?
I jak sprawić, żeby nasze myśli i emocje nie rządziły nami bez naszej zgody?
Będzie też o ciele, seksualności i kobiecości
O tym, jak żyć we własnym ciele bez ciągłego oceniania go cudzymi oczami. Jak rozpoznawać własne potrzeby i granice. Jak przeżywać bliskość i seksualność bez wstydu, przymusu i poczucia, że trzeba spełniać czyjąś wizję kobiety.
Dojrzałość być może nie polega na wybraniu jednej z nich. Chodzi o to, żeby zrobić w sobie miejsce dla wszystkich.
Będzie o byciu mamą
Bo kiedy pojawiają się dzieci, własna historia nie znika. Często właśnie wtedy odzywa się najmocniej.
Jak nie przekazać córce własnych lęków? Jak uczyć ją granic bez zaszczepiania strachu? Jak pomóc jej budować poczucie własnej wartości, którego sama być może długo musiałaś się uczyć? Jak wychowywać dziecko, nie próbując napisać mu całego życia za niego?
Będzie nawet o imieniu
Bo pytanie „Jak masz na imię?” może być dużo głębsze, niż się wydaje.
Kim właściwie jestem? Co naprawdę mnie określa? Co dostałam od rodziny, kultury i ludzi, którzy mnie wychowali? Co przyjęłam bez pytania? A co wybieram dzisiaj sama?
To także jest część drogi do życia bardziej własnego.
I po co to wszystko?
Nie po to, żeby po trzech dniach wyjechać z odpowiedzią na każde pytanie.
Ale być może wyjedziesz z czymś ważniejszym: z większą jasnością, dlaczego Twoje życie wygląda dziś właśnie tak. Z lepszym rozumieniem swoich emocji i wyborów. Z umiejętnością wcześniejszego rozpoznawania relacji, które Ci służą — i tych, które Cię niszczą. Z większym zaufaniem do siebie.
I z poczuciem, że wiele rzeczy, które do tej pory wydawały się niezmienne, wcale takie być nie muszą.
Dobre życie się tworzy.
A czasem pierwszym krokiem jest po prostu zobaczenie, dlaczego dotąd tworzyłyśmy je właśnie w taki sposób.
Kobiecość nie jest rolą do odegrania.
Jest czymś, co każda kobieta musi odkryć po swojemu.
O CZYM BĘDZIEMY ROZMAWIAĆ?
Nie o książce. O życiu.
Opowieści Estés będą punktem wyjścia. Ale tematem będą sprawy, z którymi naprawdę żyjemy na co dzień.
Mama, tata i historia, którą niesiemy
Co dostaliśmy w domu, czego nam zabrakło i jak pierwsze relacje wpływają dziś na nasze wybory, poczucie własnej wartości, lęki i sposób bycia z innymi.
Miłość, bliskość i wybór partnera
Dlaczego pociągają nas właśnie tacy ludzie? Jak odróżnić miłość od zależności? Jak rozpoznawać relacje, które rozwijają — i te, w których zaczynamy tracić siebie?
Intuicja, rozum i instynkt
Czego słuchać, kiedy ciało mówi jedno, emocje drugie, a rozum trzecie? Jak ufać intuicji bez rezygnowania z myślenia i jak nie pozwalać, żeby lęk udawał wewnętrzny głos?
Ciało, seksualność i granice
Jak odzyskać kontakt z własnym ciałem bez wstydu i cudzych definicji? Jak rozpoznawać swoje potrzeby, mówić „tak” i „nie” oraz przeżywać bliskość w zgodzie ze sobą?
Kochanka. Królowa. Wiedźma.
Trzy obrazy kobiecości: zdolność do miłości i zachwytu, świadomość własnej wartości oraz mądrość, która rodzi się z doświadczenia. Jak zrobić w sobie miejsce dla każdej z nich?
Kim jestem — i co przekażę dalej?
O imieniu, tożsamości, macierzyństwie i schematach, które dziedziczymy. Co chcę zachować? Co zakończyć na sobie? I jak nie pisać własnym dzieciom życia według historii, którą sama dostałam?
DLA KOGO?
Dla kobiet. I dla tych, którzy chcą naprawdę je zrozumieć.
Biegnąca z wilkami wyrasta z kobiecego doświadczenia, dlatego to właśnie kobiety są w centrum tego spotkania. Ale rozmowa o kobiecości nie dotyczy wyłącznie kobiet. Dotyczy także mężczyzn, którzy z nimi żyją, kochają je, wychowują córki i chcą tworzyć relacje oparte na większym zrozumieniu zamiast na domysłach, stereotypach i wzajemnym mijaniu się.
01
Dla kobiet, które czują, że chcą żyć inaczej
Dla tych, które mają poczucie, że dotychczasowy sposób życia, kochania albo bycia w relacjach przestał im wystarczać. Które chcą lepiej rozumieć własne emocje, potrzeby i wybory. Zobaczyć, dlaczego powtarzają te same schematy. Nauczyć się ufać sobie, stawiać granice i budować relacje, w których nie trzeba rezygnować z własnego głosu.
Nie dlatego, że coś jest z nimi nie tak. Dlatego, że chcą żyć bardziej świadomie i bardziej po swojemu.
02
Dla mężczyzn, którzy chcą lepiej rozumieć kobiety
Dla partnerów, mężów i mężczyzn, którzy nie chcą sprowadzać kobiecego świata do zdania: „Ja jej po prostu nie rozumiem”. To okazja, żeby lepiej zobaczyć, skąd mogą brać się kobiece potrzeby, lęki, reakcje i pragnienia.
I dzięki temu tworzyć relację, w której dwie osoby nie próbują się nawzajem naprawić, lecz naprawdę się spotkać.
03
Dla ojców córek
Ojciec jest jednym z pierwszych mężczyzn, w których oczach dziewczynka próbuje zobaczyć odpowiedź na pytanie: czy jestem ważna?
To spotkanie może pomóc lepiej rozumieć, czego córka potrzebuje od ojca, jak wspierać jej poczucie własnej wartości, jak uczyć ją zdrowych granic i jak nieświadomie nie przygotować jej do życia podporządkowanego cudzym oczekiwaniom.
Kobiecość jest tematem tego spotkania. Dobre relacje są sprawą nas wszystkich.
AGENDA
Trzy dni wspólnej drogi.
Piątek · 16 października
Wejście w opowieść
Zajęcia: 17.30–20.00
Początek spotkania, wprowadzenie do pracy z książką, symbolami i tematami, które będą nam towarzyszyć przez cały weekend.
Sobota · 17 października
Dzień pracy w głąb
Zajęcia: 10.00–14.00 oraz 15.00–18.00
Główna część warsztatów: opowieści, interpretacje, rozmowa, pytania i praca wokół relacji, kobiecości, intuicji, ciała, rodzinnych schematów i własnych wyborów.
Niedziela · 18 października
Integracja i domknięcie
Zajęcia: 09.00–13.00
Ostatnia część spotkania poświęcona temu, co warto zabrać ze sobą dalej — do własnych relacji, decyzji i codziennego życia.
Najlepszy przewodnik nie prowadzi człowieka do siebie.
Pomaga mu odnaleźć własną drogę.
PROWADZĄCY
ks. prof. Marek Uglorz
Teolog · filozof · teoterapeuta · naturopata
Człowiek, który od lat pomaga innym czytać opowieści tak, żeby zaczynały mówić o ich własnym życiu.
Marek Uglorz jest ewangelickim duchownym, teologiem i filozofem. Ale gdybyśmy zatrzymali się tylko na tytułach, niewiele powiedzielibyśmy o człowieku, którego spotkacie podczas tych warsztatów.
Od wielu lat zajmuje się interpretacją tekstów: Biblii, dawnych opowieści religijnych, tekstów Wschodu, baśni, mitów i literatury.
Nie interesuje go jednak samo pytanie: „Co autor miał na myśli?”
Znacznie ważniejsze jest dla niego to, co człowiek może z tej opowieści zabrać do własnego życia.
Co może dzięki niej zrozumieć. Co może zobaczyć inaczej. Przed czym może się uchronić. Na co wreszcie może się odważyć.
I czy historia opowiedziana setki lat temu potrafi dziś pomóc komuś, kto stoi przed bardzo współczesnym pytaniem: „Jak mam żyć, żeby naprawdę było mi ze swoim życiem dobrze?”
Nie zatrzymuje opowieści na papierze. Przekłada ją na życie.
Potrafi zatrzymać się przy jednym obrazie, słowie albo symbolu i pokazać, że opowieść, która początkowo wydaje się odległa, może opisywać sytuacje, które znamy aż za dobrze.
Ciemny las przestaje być tylko lasem.
Może stać się momentem życia, w którym nie wiemy jeszcze, co będzie dalej: trzeba zakończyć relację, zmienić pracę, postawić komuś granicę, przestać spełniać cudze oczekiwania albo po raz pierwszy zrobić coś, czego naprawdę chcemy.
Wiedźma przestaje być postacią z bajki.
Może stać się obrazem tej części człowieka, która nauczyła się rozpoznawać niebezpieczeństwo, ufać doświadczeniu i mówić: „tego już w swoim życiu nie chcę”.
Relacja córki z ojcem przestaje być historią obcych ludzi.
Nagle możemy zobaczyć, dlaczego dorosła kobieta wciąż potrzebuje potwierdzenia swojej wartości od mężczyzn. Dlaczego tak trudno jej odejść od kogoś, kto jej nie służy. Dlaczego brak czegoś, czego nie dostała jako dziewczynka, potrafi odezwać się wiele lat później w jej związku.
I wtedy stara opowieść przestaje być ciekawostką. Staje się mapą.
Nie mapą, która mówi dokładnie, gdzie masz skręcić. Ale taką, dzięki której można wreszcie zobaczyć: gdzie jestem, skąd się tu wzięłam i którędy mogę spróbować pójść dalej.
Nie tylko teoria
Marek nie patrzy na relacje wyłącznie z perspektywy książek. Jest mężem i ojcem — także ojcem córki.
Wie więc z własnego życia, czym jest bliskość, odpowiedzialność, konflikt, rodzicielstwo, dorastanie drugiego człowieka i codzienna praca nad relacją.
Można z nim rozmawiać o miłości bez robienia z niej abstrakcyjnego pojęcia. O małżeństwie bez udawania, że istnieją związki bez trudności. O rodzicielstwie bez prostych recept. I o duchowości bez odrywania jej od życia.
Nie po to, żeby oceniać. Po to, żeby pomóc.
Marek jest duchownym, ale nie przyjeżdża na Biegnącą z Wilkami, żeby kogokolwiek pouczać, rozliczać z życiowych wyborów albo mówić, jak „powinna” wyglądać dobra kobieta, dobre małżeństwo czy dobre życie.
Przyjeżdża po to, żeby pomóc zobaczyć więcej możliwości.
Żeby kobieta, która przez lata tkwiła w relacji, w której było jej źle, mogła zacząć rozumieć, dlaczego tak trudno było jej powiedzieć „dość”.
Żeby ktoś, kto ciągle wikła się w podobne, bolesne relacje, mógł wreszcie zauważyć, co sprawia, że po raz kolejny znajduje się w tym samym miejscu.
Żeby człowiek, który od dawna żyje bardziej według oczekiwań innych niż własnych, zobaczył, że nie musi tak przeżyć kolejnych dwudziestu lat.
Żeby ojciec córki lepiej rozumiał, jak ogromne znaczenie może mieć dla niej jego obecność, słowo, uznanie i sposób, w jaki patrzy na kobietę.
Żeby ktoś, kto przyjeżdża zmęczony własnym życiem, wyjechał z poczuciem, że nadal ma czas, możliwości i realny wpływ na to, jak będzie wyglądało jego dalsze życie.
Że można nauczyć się stawiać granice.
Można tworzyć relacje z ludźmi, przy których możemy wzrastać, być sobą i czuć się bezpiecznie.
Można zbudować związek, który daje bliskość, radość i oparcie — zamiast być nieustannym źródłem napięcia, cierpienia i rozczarowania.
Można przerwać schematy, przez które kolejny raz odtwarzamy podobne bolesne historie.
Można odbudować zaufanie do siebie.
Można zacząć podejmować decyzje, które prowadzą do życia lżejszego, odważniejszego i bardziej własnego.
I właśnie dlatego opowieść nie jest tu celem samym w sobie.
Nie chodzi o to, żeby wyjść z warsztatu z większą wiedzą o baśniach, lecz żeby dzięki nim lepiej zrozumieć własne życie, dostrzec nowe możliwości i zobaczyć, co można w nim zmienić.
Człowiek z krwi i kości
Kto zna Marka osobiście, szybko odkrywa jeszcze jedną rzecz: jest dobrym, ciekawym człowiekiem — i ma niezwykły dar przekazywania wiedzy w sposób, który uskrzydla, zamiast przygniatać.
Lubi rozmowę. Ma dystans. Potrafi słuchać. Nie musi mieć ostatniego słowa.
I przede wszystkim potrafi pokazywać człowiekowi, że jego obecny sposób życia nie jest jedynym możliwym.
Że można żyć lżej.
Można z większym spokojem patrzeć na siebie.
Można nauczyć się wcześniej rozpoznawać ludzi, przy których będziemy wzrastać — i tych, od których lepiej trzymać się z daleka.
Można tworzyć relacje, które dają siłę zamiast ją odbierać.
Można przestać przepraszać za własne potrzeby.
Można odzyskać ciekawość życia.
Można znowu mieć ochotę czegoś chcieć.
Można nie tylko poradzić sobie ze swoim życiem. Można naprawdę je polubić.
I właśnie w tym Marek jest niezwykły.
Nie przygniata człowieka kolejnymi wymaganiami. Daje mu więcej powietrza.
Pokazuje drogę tam, gdzie wcześniej ktoś widział tylko ścianę.
Pomaga nazwać rzeczy, które od dawna bolały, ale nie miały jeszcze nazwy.
I potrafi przekazać wiedzę tak, że człowiek wychodzi z niej nie mniejszy, lecz większy: lżejszy, ufniejszy, radośniejszy, pewniejszy siebie i odważniejszy wobec własnego życia.
Z większą nadzieją. Z większą świadomością tego, na co ma wpływ. I z poczuciem, że przed nim wciąż może być bardzo dużo dobrego życia.
Profesor i ogrodnik, teolog, mąż i ojciec, interpretator dawnych tekstów i człowiek głęboko zanurzony w życiu — jego relacjach, zachwytach, trudnościach, pytaniach i przemianach.
ZGŁOSZENIA
Jeśli czujesz, że to spotkanie jest dla Ciebie - zapraszamy.
Zgłoś swój udział telefonicznie lub mailowo.
O W GŁĄB
Chcemy organizować spotkania, po których coś zostaje.
W GŁĄB jest projektem rozwijanym w ramach AZ Management – Warsztaty i Szkolenia Rozwojowe.
Jego inicjatorem jest Adrian Zając.
Pomysł jest prosty: zapraszać do prowadzenia spotkań ludzi, którzy nie tylko mają wiedzę, ale potrafią ożywić ją w drugim człowieku.
Nie interesują nas wydarzenia, po których uczestnik wraca do domu z kolejnym segregatorem notatek.
Chcemy tworzyć spotkania, po których wraca z czymś więcej: z odwagą, większą jasnością, nową myślą, nadzieją albo decyzją, żeby coś w swoim życiu zrobić inaczej.
Dlatego będziemy zapraszać prowadzących, którzy łączą trzy rzeczy: wiedzę, doświadczenie i wyjątkową zdolność dzielenia się tym z innymi.
Chcemy przy tym, żeby udział w dobrym wydarzeniu rozwojowym nie był luksusem dostępnym wyłącznie dla nielicznych. Dlatego zależy nam na organizowaniu spotkań w rozsądnych, możliwie przystępnych cenach i w różnych miejscach w Polsce.
Nie budujemy programu wydarzeń po to, żeby kalendarz był pełny.
Każde spotkanie ma mieć sens.
Ma zabrać uczestnika w fascynującą rozmowę o życiu — a potem pozwolić mu wrócić do własnego życia z czymś, czego wcześniej w nim nie było.
I najlepiej tak, żeby po pewnym czasie chciał wrócić. Nie dlatego, że czegoś mu brakuje. Dlatego, że odkrył, jak wiele jeszcze może w swoim życiu zobaczyć, przeżyć i stworzyć.